poniedziałek, 12 marca 2012

(Nie)wesołe życie imigranta

Wielu wybitnych pisarzy afrykańskich zna smak życia na emigracji. Pisarze starszego pokolenia (m.in. Chinua Achebe, Wole Soyinka, Buchi Emecheta, Ousmane Sembène, Léopold Sédar Senghor, Ayi Kwei Armah, Ama Ata Aido, Assia Djebar, Camara Laye, Ben Jelloun) wyjeżdżali na studia, w poszukiwaniu wolności politycznej czy lepszych warunków ekonomicznych. W ubiegłym stuleciu życie na emigracji nie zawsze było jednak kwestią wyboru. Ngũgĩ wa Thiong'o, kenijski pisarz, który trafił do więzienia za krytykę ówczesnego wiceprezydenta, Daniela arap Moi, musiał szukać schronienia za granicą. W 1982 r. wyjechał do USA i dopiero po 22 latach pobytu na uchodźctwie mógł powrócić do swojego kraju. Somalijczyk, Nuruddin Farah, uciekł przed reżimem Mohammeda Siada Barre’a i przez ponad 20 lat żył na wygnaniu. Mongo Beti musiał przenieść się do Francji, ponieważ jego twórczość nie spodobała się kameruńskim władzom kolonialnym i hierarchom kościelnym. Natomiast południowoafrykańscy pisarze Breyten Breytenbach i Lewis Nkosi zostali zmuszeni do opuszczenia swojej ojczyzny za walkę z apartheidem. Przykłady przymusowego uchodźctwa pisarzy można by mnożyć ….

Afrykańscy pisarze młodego pokolenia żyjący na emigracji m.in. Chimamanda Ngozi Adichie, Helon Habila, Biyi Bandele, Chika Unigwe, Uwem Akpan, Alain Mabanckou, Petina Gappah czy Sefi Atta, raczej nie muszą się obawiać prześladowań politycznych. Nie mają też traumatycznych wspomnień z czasów kolonialnych. Często jednak – aby zdobyć sławę w kraju pochodzenia – musieli najpierw wybić się na rynku zachodnim. Zainteresowanie międzynarodowych mediów, nagrody literackie, recenzje w prestiżowych pismach są dla nich przepustką do kariery i sukcesu w Afryce. 
Natomiast inni przedstawiciele tej generacji pisarzy wyjechali z Afryki w dzieciństwie (Ben Okri, Helen Oyeyemi, Maaza Mengiste, Nadifa Mohamed), a nawet urodzili się na zachodzie (Aminatta Forna, Teju Cole). Mimo to Afryka jest ich muzą. Wracają do niej na chwilę, by czerpać z doświadczeń poprzedniego pokolenia, by obserwować i zdobywać wiedzę. Często też, jako że sami stoją na skraju dwóch światów, poruszają problem imigracji i tęsknoty za ojczystym krajem. 

Taka tematyka dominuje w twórczości pochodzącego z Etiopii Dinawa Mengestu. Urodzony w 1978 r. w Addis Abebie autor wyjechał w wieku dwóch lat wraz z matką i siostrą do USA, gdzie wcześniej jego ojciec schronił się przed „czerwonym terrorem” dyktatora Mengystu Hajle Marjama.

Dinaw Mengestu

Mengestu zadebiutował w 2007 r., od razu zdobywając Guardian First Book Award. Jego powieść ukazała się najpierw w Wielkiej Brytanii pod tytułem „Children of the Revolution” („Dzieci rewolucji”), nawiązującym do wielkiego przeboju zespołu T. Rex z lat 70. Amerykański wydawca postawił jednak na mniej polityczny tytuł: „The Beautiful Things That Heaven Bears” („Niebios światła cudne”, dosł. „Piękne rzeczy, jakie przynosi niebo”), zaczerpnięty z poematu Dantego Boska komedia", z Pieśni XXXIV kończącej „Piekło”. 

Zdaniem Josepha, jednego z bohaterów powieści ten fragment doskonale oddaje to, co odczuwają Afrykańczycy żyjący na emigracji: codzienne piekło, przez które tylko czasami przebija niebo (s. 100). Podobnie jak Dante, błąkają się oni z bagażem trudnych doświadczeń między dwoma światami, szukając okruchów piękna i choćby iskierki nadziei na przyszłość. Pochodzący z Konga Joseph znajduje zrozumienie u dwóch przyjaciół: Kenijczyka Kennetha oraz Sephy Stephanosa, który uciekł z Etiopii przed komunistyczną rewolucją, po tym jak jego ojciec został zamordowany przez juntę wojskową na jego oczach. Siedemnaście lat później Sepha nadal boryka się z kryzysem tożsamości i świadomością, że człowiek zawieszony między dwoma światami żyje i umiera w samotności (s. 228) oraz próbuje znaleźć swoje miejsce na ziemi. Wydaje się, że tym miejscem może być prowadzony przez niego niewielki sklep spożywczy w podupadłej dzielnicy Waszyngtonu. Tam spotyka się ze swoimi dwoma towarzyszami niedoli. Ich ulubionymi zajęciami są żarty na temat okrucieństw i rozrzutności afrykańskich dyktatorów oraz sprawdzian wiedzy o zamachach stanu w ponad 30 krajach Afryki.
Gdy do dzielnicy, w której mieszka i pracuje Sepha, wprowadza się biała kobieta z córką, pojawia się promyk nadziei. Ich obecność oznacza jednak proces gentryfikacji dzielnicy, na skutek której może utracić swój sklep. 


 
Mengestu pisze z dużą lekkością (na filmie autor czyta fragment książki) i gorzko-ironicznym humorem. Z prawdziwym wdziękiem wprowadza wątek miłosny, delikatnie zahacza o kwestie rasowe i bez skrępowania obnaża paradoksy amerykańskiego marzenia. Ale przede wszystkim przekonywająco ukazuje rozdarcie afrykańskich imigrantów, z jednej strony silnie pragnących powrócić do kraju, a jednocześnie starających się wymazać z pamięci swoją przeszłość, by móc się całkowicie zanurzyć w kapitalistyczną rzeczywistość Ameryki.



Autor: Mengestu Dinaw

Tytuł:  The Beautiful Things That Heaven Bears
Wydawca:     Penguin Group Inc.
Data wydania: 2007 r.
Liczba stron:  228
ISBN: 1594482853
Cena:  55 zł


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza