Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caine Prize. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caine Prize. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

Kolejny Nigeryjczyk zdobywa Caine Prize

Cuda się zdarzają. Być może nie zawsze w sposób spektakularny. Właściwe nawet nie do końca prawdziwy. Ale muszą się zdarzać, bo: …wspólnota składa się z prawd i kłamstw. Trzeba je kultywować, by przetrwała [1]. Dlatego młody bohater opowiadania Tope’a Folarina pt. Miracle (Cud), początkowo bardzo sceptycznie nastawiony wobec „proroka”, uczestniczy w mistyfikacji podczas nabożeństwa w Kościele Zielonoświątkowym w Teksasie. Chory na astmę i cierpiący na znaczną krótkowzroczność chłopak zdaje sobie bowiem sprawę, że wierni – nigeryjscy imigranci, na których spoczywa ogromna odpowiedzialność za resztę rodziny pozostawioną w Nigerii – czekają na jego ozdrowienie w nadziei na własny cud. Na to, że dostaną pracę, dobre oceny, zieloną kartę czy amerykański paszport. I że będą mogli zapomnieć o trudach codziennego życia.
Tope Folarin 
Za tę krótką ale zwięzłą opowieść, pochodzącą z mającej się wkrótce ukazać powieści The Proximity of Distance, Nigeryjczyk Tope Folarin zdobył nagrodę Caine Prize for African Writing i 10 000 funtów. Całkowicie zasłużenie, bo mimo prostej fabuły, opowiadanie jest sprawnie skonstruowane i bardzo dobrze napisane.

Folarin pokonał troje pisarzy z Nigerii i jednego z Sierra Leone. Opowiadanie Abubaki Adama Ibrahima The Whispering Trees to historia młodego Salima, który tuż przed ukończeniem studiów medycznych ulega wypadkowi i traci wzrok. Dzięki elementom mistycznym Ibrahim buduje specyficzny klimat. Zaburza go niestety nadmiernym dydaktyzmem. 

Historia Bayan Layi Elnathana Johna przypomina nieco zwycięskie opowiadanie z 2010 r. Olufemi Terry’ego Stickfighting Days o dzieciach ulicy. Główni bohaterowie Dantala (narrator), Banda i Gobedanisa są gotowi zrobić wszystko: fałszować wybory, okaleczać a nawet zabijać. Lektura ciekawa, ale przemoc i fatalistyczne nastawienie do świata mogą być przygnębiające. 

Chinelo Okparanta była nominowana za opowiadanie America, w którym autorka pisze o emigracji, homoseksualizmie i ochronie środowiska. Nauczycielka Nnenna stara się zdobyć amerykańską wizę w Lagos, aby dołączyć do swojej ukochanej w Ameryce. W tle jej wielokrotnych wizyt w ambasadzie pojawiają się obrazy ze zdewastowanej Delty rzeki Niger. 

Opowiadanie Pede’a Hollista z Sierra Leone, Foreign Aid, traktuje z kolei o powrocie Logana z 20-letniej emigracji w Ameryce, który pełen aroganckiej pewności siebie próbuje pomóc swojej rodzinie.

Recenzje nominowanych opowiadań można przeczytać na różnych blogach w ramach wyzwania czytelniczego, zainicjowanego już po raz trzeci przez blogera Aarona Bady’ego. Tegoroczne dyskusje internetowe toczyły się jednak nie tylko wokół wartości literackich, ale także na temat definicji „afrykańskiego pisarza” oraz dominacji nagrody przez pisarzy nigeryjskich. Folarin jest piątym Nigeryjczykiem, który w ciągu 14 lat zdobył tę nagrodę, a jednocześnie pierwszym, który urodził się i na stałe mieszka w Stanach Zjednoczonych. Nominacje otrzymało do tej pory aż 16 pisarzy z Nigerii. Mimo że Nigeria jest najludniejszym krajem w Afryce, pisarka i dziennikarka, Chika Oduah, wysuwa wniosek, że być może to nie kwestia liczebności, ale raczej umiejętności dostosowania swojego pisarstwa do wymogów czytelników. Temat pisania pod gust publiczności nie jest nowy i z pewnością wróci przy okazji kolejnych edycji Caine Prize. 

Tymczasem zupełnie nieoczekiwanie, za sprawą wypowiedzi Chimamandy Ngozi Adichie na temat nagrody, dyskusja przerodziła się w jawny konflikt. Adichie, nominowana do Caine Prize w 2002 r., która od kilku lat prowadzi wraz z Binyavangą Wainainą warsztaty pisarskie, stwierdziła w rozmowie z Aaronem Badym, że najlepiej napisana proza wcale nie trafia na listę Caine Prize, ale do jej skrzynki odbiorczej. Ponadto tegorocznego finalistę, Elnathana Johna, nazwała „jednym ze swoich chłopców”. Swoimi słowami wywołała prawdziwą burzę w Internecie, ściągając na siebie lawinę negatywnych komentarzy. Najbardziej emocjonalnie zareagował Abubakar Ibrahim, który na Twitterze zamieścił serię obraźliwych tekstów pod jej adresem. Elnathan John natomiast w seksistowskim tonie zaatakował Adichie na swoim blogu. 

Co na to Chimamanda? Na razie milczy, ale znając jej ostry język i feministyczną naturę, spodziewam się, że nie zostawi tego bez odpowiedzi. W swojej najnowszej powieści Americanah zadrwiła [2] z noblisty V.S. Naipaula, autora powieści Zakręt rzeki, znanego ze swoich mizoginicznych wypowiedzi.

[1] Folarin Tope Miracle, Transition, Issue 109, Bloomington, 2012, s. 82.
[2] Wcale nie uważała, że to książka o Afryce. To książka o Europie, o tęsknocie za Europą, o zdeptanym poczuciu własnej wartości Hindusa urodzonego w Afryce, który czuł się strasznie zraniony i przegrany, dlatego że nie urodził się Europejczykiem. (tłumaczenie moje)
Adichie, Chimamanda Ngozi Americanah, Fourth Estate, London, 2013, s. 109

czwartek, 19 lipca 2012

Rotimi Babatunde zdobył nagrodę Caine Prize

Rotimi Babatunde z Nigerii otrzymał najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Afryce za opowiadanie „Bombay's Republic” (Republika sierżanta Bombaya). Zdaniem jury opowieść Babatundego jest ambitna, przesiąknięta czarnym humorem i w sarkastyczny sposób obnaża opartą na wyzysku istotę kolonializmu oraz psychologię niepodległości. Babatunde pokonał  Stanleya Kenaniego z Malawi, Jennę Bass z RPA, Kenijczyka Billy’ego Kahorę i Melissę Tandiwe Myambo z Zimbabwe. Streszczenia wszystkich opowiadań można przeczytać tutaj.

Rotimi Babatunde
W przeciwieństwie do poprzednich lat tym razem jury postawiło na opowiadania, które wychodzą poza schematy znane z zachodnich mediów: biedna, rozdarta wojną i skorumpowana, tragiczna Afryka. Wskutek tego teksty, które zostały nominowane w tegorocznej, 13. edycji, są szczególnie „mało afrykańskie”, oczywiście patrząc z perspektywy zachodniego czytelnika. Ale czy można w ogóle mówić o afrykańskich tematach? Albo o afrykańskim pisarzu? Regulamin Caine Prize przewiduje, że pisarz afrykański to: „pisarz, który urodził się w Afryce, ma obywatelstwo afrykańskiego kraju albo którego rodzice są Afrykańczykami”. Mimo tak szerokiej definicji nie wszyscy pisarze deklarują swoją przynależność do tej grupy, zwłaszcza ci, którzy mieszkają poza Afryką (np. Petina Gappah, Dinaw Mengestu). Nominowani w tym roku autorzy także z niechęcią odnoszą się do tego określenia. Trudno się dziwić, skoro na literaturę afrykańską patrzy się przez pryzmat politycznie zaangażowanej twórczości Chinuy Achebego i Ngugiego wa Thiong’o, którzy ustanowili pewien standard pisania o Afryce. Z drugiej jednak strony któż inny, jak nie afrykańscy pisarze, ma przełamywać stereotypy?

Jak widać, również aby zdobyć nagrodę Caine Prze, niekoniecznie trzeba pisać o biednych dzieciach. Można np., tak jak to zrobił Babatunde, podjąć skrywany temat 100 000 afrykańskich żołnierzy, którzy walczyli w Birmie w czasie II wojny światowej w brytyjskiej armii. Choć ten fragment historii jest niezwykle poważny, Babatunde opowiedział ją z humorem. Pokazał też, jak upadł wówczas mit o supremacji białej rasy, składając jednocześnie hołd swojemu wielkiemu rodakowi. Bohater jego opowiadania, sierżant Bombay, tak jak Okonkwo u Achebego, zabił białego człowieka, ale w przeciwieństwie do niego nie poniósł konsekwencji. Co więcej, został za to nagrodzony.

Mimo zdecydowanie bardziej pozytywnego przyjęcia nominowanych opowiadań niż w zeszłym roku, nie obyło się bez kontrowersji. Tuż po ogłoszeniu listy utworów, które zakwalifikowały się do ścisłej czołówki, Ahmed Maiwad, nigeryjski pisarz i prawnik, oskarżył Babatunde o plagiat. Uznał, że podobieństwo do „Chłopaka z Birmy” autorstwa Biyi Bandelego jest zbyt duże, by mogło być przypadkowe. Tym samym zakwestionował także kompetencje jury. Wydaje się, że sprawa zakończy się jednak korzystnie dla Babatunde. Są dowody na to, że zwycięskie opowiadanie trafiło już w 2005 r., czyli kilka lat przed publikacją „Chłopaka z Birmy”, do agenta literackiego w Londynie. Zarzut niekompetencji także nie znajduje poparcia. Okazuje się, że redakcji powieści Bandelego dokonał nie kto inny jak zastępca przewodniczącej jury, Ellah Alfrey.
Tytuł: Chłopak z Birmy
Autor: Biyi Bandele
Data wydania: Maj 2009
Wydawnictwo: Rebis
ISBN: 978-83-7510-180-5
Liczba stron: 208
Tłumaczenie: Wojsław Brydak
Cena: 27,99 zł

czwartek, 10 maja 2012

Czekając na Caine Prize…


Przyznanie Caine Prize for African Writing to chyba najbardziej wyczekiwane wydarzenie literackie w Afryce. Nastąpi ono 2 lipca podczas uroczystej kolacji w Bodleian Library, w Oxfordzie. Już teraz można jednak przeczytać opowiadania, które zakwalifikowały się do finałowej piątki. Ben Okri – znany w Polsce głównie dzięki swojej powieści „Droga bez dna” – powołany niedawno na wiceprzewodniczącego jury, dokonał wraz z Ellah Allfrey i z Bernardine Evaristo wyboru spośród 122 opowiadań nadesłanych przez autorów z 14 krajów. Zdaniem jury reprezentują one „prawdziwie różnorodną beletrystykę z naprawdę różnorodnego kontynentu”. Rzeczywiście tegoroczne opowiadania cechuje bogactwo językowe i tematyczne.

Rotimi Babatunde
Pierwsze z nich – napisane w lekko ironicznym stylu – autorstwa Rotimiego Babatunde, opowiada historię nigeryjskiego żołnierza Bombaya walczącego w Birmie podczas II wojny światowej. W obcym kraju Bombay jest wielokrotnie konfrontowany z niedorzecznymi opiniami na temat Afrykańczyków. Najbardziej zaskoczony jest jednak wtedy, gdy dostaje pochwałę za zabicie białego człowieka. Po zakończeniu wojny, której nie spodziewał się przeżyć, sierżant Bombay powraca do Nigerii, po czym zajmuje stare, opuszczone więzienie i proklamuje powstanie niepodległej, jednoosobowej Republiki.

Billy Kahora
Opowiadanie Kenijczyka Billy’ego Kahory to zabarwiona szyderczym humorem historia o młodym pracowniku banku, który zamiast chodzić do pracy, woli spędzać czas na upijaniu się. W końcu Kandle zostaje wezwany na dywanik, ale udaje mu się przechytrzyć pracodawcę. 
Billy Kahora to chyba najbardziej znany z tegorocznych finalistów. Jest redaktorem naczelnym kenijskiego pisma Kwani? oraz scenarzystą obsypanego nagrodami filmu „Soul Boy” wyświetlanego w Polsce pod tytułem „Chłopiec, który szukał duszy”.

Stanley Kenani 
Kolejne opowiadanie, napisane przez Stanleya Onjezani Kenaniego, opisuje historię homoseksualnego studenta prawa, Charlesa Chikwanje, który złapany in flagrante nie tylko nie okazuje skruchy, jest wręcz dumny ze swoich preferencji seksualnych. W „bogobojnym” Malawi grozi za to więzienie. Tam też trafia, co przynosi katastrofalne skutki dla całego kraju. Podszyte drwiną opowiadanie dopełnia krótka przypowieść.

Pochodząca z Zimbabwe Melissa Tandiwe Myambo ukazuje niełatwy, zawieszony na cienkiej nici związek siostry i brata. Ibou, jako jedyny syn, miał możliwość wyjazdu z rodzinnego Senegalu do Ameryki i kontynuowania nauki. Fatima natomiast stara się ułożyć sobie życie po rozwodzie i zadbać o edukację syna. Wydaje jej się naturalne, że brat powinien jej w tym pomóc. 
Opowiadanie jest wielowątkowe i może stanowić świetny punkt wyjścia do ciekawej powieści.

Constance Myburgh 
Opowieść Jenny Bass, piszącej pod pseudonimem Constance Myburgh, to utrzymana w konwencji czarnego humoru historia drwala, który próbuje rozwiązać zagadkę znalezionej na drzewie odciętej nogi. Trop prowadzi do leżącej w szpitalu prostytutki, Zary Swart, a następnie do handlarza złotem.
Bass jest także autorką scenariusza, reżyserem i producentem filmu pt. „Tunel” wyświetlanego w Polsce podczas festiwalu AfryKamera.

Tutaj można pobrać i przeczytać (po angielsku) wszystkie nominowane opowiadania:
•    Rotimi Babatunde (Nigeria) – „Bombay's Republic” opublikowane w Mirabilia Review Vol. 3.9
•    Billy Kahora (Kenia) – „Urban Zoning” z McSweeney's Vol. 37
•    Stanley Kenani (Malawi) – „Love on Trial” z „For Honour and Other Stories”
•    Melissa Tandiwe Myambo (Zimbabwe) – „La Salle de Départ” z Prick of the Spindle Vol. 4.2
•    Constance Myburgh (RPA) – „Hunter Emmanuel” z Jungle Jim Issue 6.

środa, 7 września 2011

Kontrowersje wokół Caine Prize



 

Pochodząca z Zimbabwe Elizabeth Zandile Tshele, znana pod pseudonimem NoViolet Bulawayo, zdobyła w tym roku prestiżową nagrodę Caine Prize for African Writing za opowiadanie pt. „Hitting Budapest”. Jest to historia opowiadająca o grupie biednych dzieci – między innymi 10-letniej dziewczynki, będącej w ciąży z własnym dziadkiem - które wybierają się do bogatej dzielnicy w poszukiwaniu smakowitych owoców guajawy.

    NoViolet Bulawayo
Nagroda Caine Prize – zwana „afrykańskim Bookerem” – z roku na rok staje się coraz bardziej pożądanym trofeum, ponieważ umożliwia początkującym pisarzom wybicie się na scenie literackiej. Oprócz 10 000 funtów autorzy często zyskują rozgłos, także poza Afryką. Jednak wraz z popularnością nagrody i pisarzy rośnie też rola ich twórczości, którą postrzega się jako odzwierciedlenie afrykańskiej rzeczywistości. Nic więc dziwnego, że coraz częściej słychać głosy krytyki w stosunku do autorów opowiadań. Po ogłoszeniu finalistów w maju tego roku nigeryjsko-amerykański krytyk literacki, Ikhide Ikheloa, w felietonie nawiązującym do słynnego już eseju Binyavangi  Wainainy "How to Write about Africa" nie zostawił suchej nitki na nominowanych pisarzach. Twierdzi wprawdzie, że tegoroczna laureatka umie pisać, ale „czerpie natchnienie z afrykańskich ścieków”. Zdaniem Ikheloi autorzy celowo eksploatują stereotypy na temat Afryki, aby przypodobać się zachodnim czytelnikom. Trudno nie przyznać mu racji, skoro 4 z 5 nominowanych opowiadań zawiera historie, jakimi na co dzień karmią nas media: głód, wojny, bieda i przestępczość.
         Należy przypomnieć, że poprzedni laureaci Olumfemi Terry (2010 r.) w opowiadaniu „Stickfighting Days”  i E. C. Osondu (2009 r.) w „Waiting” także wykorzystali motyw biednych dzieci. A Uwem Akpan, nominowany w 2007 r., stał się nawet ulubieńcem Opry Winfrey (o czym pisałam tutaj), wzruszając ją dramatycznymi losami afrykańskich dzieci, opisanymi w zbiorze opowiadań „Say You’re One of Them”.
         Zresztą nie tylko pisarze zebrali cięgi. Ikheloa krytykuje także jurorów za promowanie stereotypowego obrazu Afryki w imię sławy. Twierdzi, że spośród ponad 130 opowiadań do finału wybrali oni historie bazujące na stereotypach i utartych schematach, których wartości literackie są co najmniej wątpliwe. Libijski pisarz Hisham Matar – znany również w Polsce dzięki powieści „W kraju mężczyzn” – przewodnicząc tegorocznemu jury broni swojego wyboru i zapewnia, że zwycięskie opowiadanie to „historia, która ma siłę i ciężar moralny, a jednocześnie powstrzymuje się od komentarza”. Zarzuty Ikheloi odpiera też Mũkoma wa Ngũgĩ, autor m.in. powieści detektywistycznej „Nairobi Heat”, który sam był nominowany do Caine Prize w 2009 r. Ngũgĩ sprzeciwia się postrzeganiu literatury jako ambasadora kulturowego i postuluje skupienie się przede wszystkim na jej walorach estetycznych bez względu na treść. Czyż można bowiem podziwiać kunszt pisarza, jednocześnie ubolewając nad podejmowaną przez niego tematyką?

Warto się samemu przekonać, czytając nagrodzone i nominowane opowiadania.


  1.  NoViolet Bulawayo (Zimbabwe), “Hitting Budapest”  
  2.  Beatrice Lamwaka (Uganda), “Butterfly dreams” 
  3.  Tim Keegan (South Africa), “What Molly Knew”
  4.  Lauri Kubuitsile (Botswana), “In the spirit of McPhineas Lata”   
  5.  David Medalie (South Africa), “The Mistress’s Dog” 

czwartek, 20 maja 2010

Lista finalistów „afrykańskiego Bookera” ogłoszona


Jak co roku na wiosnę jury przyznające nagrodę Caine Prize for African Writing ogłosiło listę 5 finalistów. O 10 000 £ i miesięczne stypendium na uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie ubiegają się: Kenijka Lily Mabura za opowiadanie „How Shall We Kill the Bishop?”; Zambijka, Namwali Serpell, autorka „Muzungu”; Olufemi Terry z Sierra Leone za „Stickfighting Days” oraz dwoje południowoafrykańskich pisarzy: Ken Harris za opowiadanie „The life of Worm” i Alex Smith za „Soulmates. Zwycięzca zostanie wyłoniony 5 lipca.
Caine Prize for African Writing, przyznawana za najlepsze opowiadanie, to jedna z najbardziej prestiżowych nagród literackich na kontynencie afrykańskim, porównywana do Booker Prize. Jej zdobycie przynosi laureatowi sławę i zainteresowanie mediów. W ubiegłych latach przekonali się o tym m.in. Binyavanga Wainaina, Helion Habila i Brian Chikwava.
Pod koniec zeszłego roku, z okazji 10-lecia ustanowienia nagrody, ukazał się zbiór opowiadań wyróżnionych w latach 2000-2009. To jubileuszowe wydanie zawiera także fragmenty utworów napisanych przez laureatów Booker Prize: Bena Okri, Nadine Gordimer i J.M Coetzee’a.



Tytuł: Ten Years of the Caine Prize for African Writing
Autorzy: L. Aboulela, H. Habila, B. Wainaina, Y. A. Owuor, B. Chikwava, S.A. Afolabi, M. Watson, M. Arac de Nyeko, H. Rose-Innes, EC Osundu
Rok wydania: 2009
Cena: 9,99 £
Liczba stron: 228
ISBN 190652324X
ISBN-13 9781906523244
Oprawa: twarda
Wydawca: New Internationalist Publications (Oxford, UK)
Wymiary: 21 cm x 14.8 cm

czwartek, 28 stycznia 2010

Mukoma wa Ngugi idzie w ślady ojca


Mukoma wa Ngugi
Mukoma wa Ngugi, syn najwybitniejszego kenijskiego pisarza Ngugiego wa Thiong’o, zadebiutował jako powieściopisarz książką „Nairobi Heat”, wydaną niedawno przez Penguin Books South Africa. Akcja powieści rozpoczyna się w Madison w stanie Wisconsin zabójstwem pięknej, białej dziewczyny przed domem profesora – byłego uchodźcy z Ruandy. Następnie przenosi się do Kenii, gdzie czarnoskóry amerykański detektyw próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci. Idąc za tropem, Ishmael Fofona zagłębia się w przeszłość Ruandyjczyka, przy okazji odkrywając własną tożsamość. Jak przystało na powieść detektywistyczną jest wartka akcja, są szczęśliwe zbiegi okoliczności i nagłe zwroty akcji. Pojawia się również wątek rasowy, który odgrywa dość istotną rolę w powieści.

Mimo debiutu powieściowego 38-letni Ngugi może się pochwalić pewnym dorobkiem literackim. Ma już na swoim koncie zbiór wierszy „Hurling Words at Consciousness” oraz sztukę „Consciousness Before Dawn”. Dał się też poznać jako publicysta i autor książki „Conversing with Africa: Politics of Change”. W ubiegłym roku jego opowiadanie „How Kamau wa Mwangi Escaped into Exile” było nominowane do nagrody Caine Prize.

Choć Mukoma wa Ngugi nie nosi nazwiska ojca (zgodnie z tradycją ludu Kikuju został nazwany po swoim dziadku), niewątpliwie odziedziczył po nim talent literacki. Ciekawe, czy tak jak on zdobędzie również uznanie krytyków i czytelników.

Tytuł: Nairobi Heat
Autor: Mukoma wa Ngugi
Wydawca: The Penguin Group South Africa
Data wydania: październik 2009
ISBN: 9780143026174
Liczba stron: 176
Cena: 26$

wtorek, 10 listopada 2009

Uwem Akpan nowym odkryciem Opry Winfrey


Jeszcze do niedawna Uwem Akpan miał niewielką rzeszę czytelników. Za swój debiutancki zbiór opowiadań „Say You’re One of Them” otrzymał wprawdzie nominację do Caine Prize, a następnie zdobył Commonwealth Writers’ Prize, ale uznanie krytyków nie przekładało się na liczbę sprzedawanych egzemplarzy. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy we wrześniu Oprah Winfrey włączyła opowiadania nigeryjskiego jezuity do swojego Klubu Książki. Rekomendacja królowej talk-show wystarczyła, by książka Akpana stała się bestsellerem. W tej chwili antologia opowiadań już drugi tydzień z rzędu zajmuje 1. miejsce na liście New York Timesa najlepiej sprzedawanych książek w kategorii Trade Fiction!

Uwem Akpan
  
Każda historia zawarta w zbiorze rozgrywa się w innym kraju i jest opowiedziana z perspektywy afrykańskiego dziecka ciężko doświadczonego przez los. W „An Ex-Mas Feast” czytamy więc o 12-letniej, kenijskiej dziewczynce, która wchodzi na drogę prostytucji, aby pomóc rodzicom opłacić szkołę brata. A w „Fattening for Gabon” o dwóch osieroconych chłopcach, których wujek tuczy jak zwierzęta, po to by ich potem sprzedać do niewoli. Pozostałe opowiadania mówią o traumatycznych przeżyciach dzieci w Ruandzie, Nigerii i Etiopii. Autor umiejętnie oddał koloryt lokalny poszczególnych krajów, stosując m.in. pidgin English oraz kenijski slang sheng, będący mieszanką suahili i angielskiego.  

„Say You Are One of Them” to nie pierwsza książka o tragicznych losach afrykańskich dzieci, która cieszy się popularnością. Zachodni czytelnicy zdążyli już poznać dzieci-żołnierzy, m.in. z powieści Ishmaela Beaha, Uzodinmy Iweali czy „What is the What” Dave’a Eggersa. Najwyraźniej taka tematyka najlepiej trafia w gusta większości odbiorców, znających wyłącznie stereotypowy obraz Afryki: wojny, biedę i głód. Oczywiście cieszy mnie, że Oprah stawia na Akpana, mam jednak nadzieję, że jej fani sięgną też po dzieła innych pisarzy afrykańskich i poznają drugie, mniej ponure oblicze Afryki.

Opowiadanie „An Ex-Mas Feast” Uwema Akpana można przeczytać tutaj

piątek, 29 maja 2009

Znamy już finalistów 10. edycji Caine Prize


Nagroda Caine Prize for African Writing, zwana „afrykańskim Bookerem”, jest uznawana za jedną z najbardziej prestiżowych nagród literackich w Afryce. Przyznawana za najlepsze opowiadanie napisane w języku angielskim, obchodzi w tym roku swój dziesiąty jubileusz.
Spośród 122 opowiadań nadesłanych przez autorów z 12 krajów wyłoniono 5 finalistów:
- Mamle Kabu (Ghana) – „The End of Skill”;
- Parselelo Kantai (Kenia) – „You Wreck Her”;
- Alistair Morgan (RPA) – „Icebergs”;
- EC Osondu (Nigeria) – „Waiting”;
- Mukoma wa Ngugi (Kenia) – „How Kamau wa Mwangi Escaped into Exile”.

Zwycięzca zostanie ogłoszony 6 lipca i oprócz prestiżowej nagrody otrzyma również 10 000 £.


W ubiegłym roku nagrodę Caine Prize zdobyła Henrietta Rose-Innes z Południowej Afryki za opowiadanie „Poison” opublikowane w antologii „Africa Pens”.

Poprzednimi laureatami byli między innymi Ugandyjka Monica Arac de Nyeko i Brian Chikwava z Zimbabwe, który właśnie wydał swoją pierwszą powieść pt. „Harare North”.

poniedziałek, 22 września 2008

Międzynarodowe Targi Książki w Nairobi

Już po raz 11. w stolicy Kenii, Nairobi, odbędą się Międzynarodowe Targi Książki, jedna z najważniejszych imprez promujących ideę czytelnictwa w kraju. Tegoroczne targi zostaną zorganizowane przez Kenya Publishers Association w dniach 24-28 września w nowoczesnym centrum konferencyjno-handlowym Sarit Centre w dzielnicy Westlands.

Na kenijskim rynku wydawniczym od wielu lat prym wiodą duże wydawnictwa o ugruntowanej pozycji, które specjalizują się w publikowaniu podręczników szkolnych i poradników, stanowiących najbardziej lukratywny segment rynku. Ich dominacja stała się jeszcze bardziej widoczna po wprowadzeniu bezpłatnego nauczania na poziomie podstawowym. Jednakże tendencja ta powoli ulega zmianie, głównie za sprawą małych, niezależnych wydawnictw, popularyzujących literaturę piękną. Znajdzie to odzwierciedlenie w tegorocznych targach książki, których tematem przewodnim jest „Celebrating Diversity”. Do większej różnorodności literackiej imprezy przyczyni się między innymi Storymoja, młoda firma wydawnicza. Jej dyrektorem jest kenijska pisarka Muthoni Garland, która w 2006 roku została nominowana do Caine Prize za opowiadanie Tracking the Scent of My Mother.
Jedenastej edycji Targów Książki będzie towarzyszył bogaty program imprez kulturalnych, m.in. warsztaty, seminaria, prezentacje nowości wydawniczych i dyskusje branżowe. 

Podczas targów zostanie też wręczona nagroda literacka im. Wahome Mutahi. Mutahi był jednym z najpopularniejszych kenijskich dziennikarzy i pisarzy humorystów, publikującym swoje teksty na łamach The Daily Nation. Nagroda jego imienia, przyznawana raz na dwa lata, stanowi wyróżnienie dla pisarzy wykazujących się poczuciem humoru. W 2006 roku nagrodę tę otrzymał Onduko bw’Atebe za swoją debiutancką powieść Verdict of Death. Inspirację czerpał z więzienia, do którego trafił na cztery dni za podwiezienie podejrzanego o kradzież. Historie zasłyszane od współwięźniów stały się osnową powieści.

piątek, 22 sierpnia 2008

Festiwal literacki Kwani Litfest 2008



Kwani Litfest 2008W dniach od 1 do 15 sierpnia w Kenii odbył się festiwal literacki Kwani Litfest 2008.
Do stolicy Nairobi oraz Lamu – malowniczej wyspy u północnych kenijskich wybrzeży – przybyli najwybitniejsi pisarze, poeci i wydawcy z całej Afryki. W programie festiwalu były między innym warsztaty literackie, prezentacje interaktywne, panele dyskusyjne, odczyty oraz sympozjum po tytułem „Revisioning Kenya”, podczas którego omawiano zagadnienia związane z zamieszkami powyborczymi w Kenii.

Festiwal uświetnili swoją obecnością m.in. Aminatta Forna, autorka bestsellera „Kamienie przodków”, Ishmael Beah, pochodzący z Sierra Leone autor wspomnień dziecka-żołnierza „Było minęło” oraz Doreen Baingana, ugandyjska pisarka, która za swoją powieść „Tropical Fish” zdobyła m.in. nagrodę Commonwealth Prize.
Organizatorem imprezy było, jak co roku, prężne kenijskie czasopismo literackie Kwani? Jego założyciel Binyavanga Wainaina otrzymał w 2002 roku Caine Prize for African Writing za opowiadanie „Discovering Home”. Wainaina znany jest także z ostrej krytyki twórczości Ryszarda Kapuścińskiego.
Więcej szczegółów i znacznie więcej zdjęć z festiwalu można znaleźć na stronie www.kwani.org/litfest/2008/